wtorek, 22 stycznia 2019

Sprzedaż papierosów w Polsce zagrożona coraz bardziej


Znalezione obrazy dla zapytania papierosy

Rząd we wtorek – ku zaskoczeniu branży - nie przyjął projektu ustawy wprowadzającej przepisy wykonujące tzw. dyrektywę tytoniową. Przepisy są pilnie potrzebne, bo po 20 maja br. każda paczka papierosów powinna mieć unikalny kod, by móc ją skanować i śledzić jej drogę od fabryki do sklepu. Bez takiego systemu żadna paczka papierosów nie będzie mogła opuścić fabryki.


Chodzi o projekt ustawy o zmianie ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych, która ma wprowadzić prawo UE. Przepisy unijne nakładają nowe obowiązki na producentów wyrobów tytoniowych, ale także na hurtownie. Wprowadza je decyzja Komisji UE z 24 listopada 2015 r. Komisja Europejska wprowadza system śledzenia wyrobów tytoniowych Track&Trace, by wyeliminować z obrotu nielegalne wyroby tytoniowe. System wymaga rejestracji producentów, linii produkcyjnych, importerów, dystrybutorów, punktów detalicznych i śledzenia produktów począwszy do fabryki na hurtowniach skończywszy.

Projekt czeka od kwietnia 2018 r.

Podmioty będą musiały rejestrować moment wejścia w posiadanie każdej paczki papierosów, a także wszystkie przemieszczenia tych opakowań, aż do momentu, w którym podmiot przestaje być w posiadaniu tych wyrobów. Sklepy nie będą musiały skanować paczek, ale na przykład już hurtownik zaopatrujący punkt detaliczny musi przesłać do systemu dane na temat każdej dostawy.

Zgodnie z przepisami każdy sklep, który sprzedaje wyroby tytoniowe będzie musiał być zarejestrowany z systemie śledzenia paczek. Takie monitorowanie produktów wymaga istnienia identyfikatora produktu. To kod alfanumeryczny oraz 2D nadrukowany podczas produkcji na paczce papierosów.

Przepisy, które implementują do polskiego prawa przyjęte przez Komisję Europejską akty wykonawcze związane ze śledzeniem ruchu i pochodzenia wyrobów tytoniowych, zawiera właśnie projekt ustawy o zmianie ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych. W kwietniu 2018 r. trafił on do konsultacji społecznych, ale do tej pory nie był przedmiotem obrad Rady Ministrów, co jest niezbędne żeby trafił do Sejmu jako projekt ustawy. We wtorek w końcu tym projektem miał zająć się rząd, jednak go nie przyjął. Nie podano informacji dlaczego i co dalej się z nim stanie.

To zła wiadomość dla producentów papierosów, bo czas nagli. Jeśli po 20 maja br. nie będą spełnić wymagań unijnej regulacji, nie będzie można sprzedać żadnej nowej paczki papierosów. Zgodnie z prawem sklepy będą mogły tylko wyprzedać paczki papierosów wyprodukowane do daty wejścia nowych przepisów. Bez funkcjonującego systemu żadna paczka papierosów nie będzie mogła opuścić fabryki.

Notyfikować czy nie?

Nieoficjalnie było wiadomo, że właśnie na posiedzeniu rządu miała zapaść decyzja, czy zawarte w projekcie regulacje muszą być poddane notyfikacji i trzeba będzie je wysłać do instytucji unijnych, by oceniły czy są zgodne z prawem unijnym.

Gdyby się okazało, że notyfikacja jest konieczna, opóźniłoby to procedurę legislacyjną nawet o kilka miesięcy, a to oznacza duże problemy dla branży związane z produkcją wyrobów tytoniowych. Bez tych przepisów nie wiadomo m.in.: jakie maszyny są konieczne do skanowania kodów na paczkach papierosów, ale także jaka instytucja ma wydawać identyfikatory. Zgodnie z unijnymi przepisami, takie kody ma generować jeden podmiot, niezależny od producentów. Powinien on być wyznaczony przez państwo członkowskie najpóźniej do 6 maja 2019.

Ta instytucja ma być odpowiedzialna również za rejestrację wszystkich podmiotów w systemie – zakładów produkcyjnych, hurtowni, dystrybutorów oraz detalistów.
Mało czasu, zagrożona produkcja

W uzasadnieniu do projektu skierowanego na Radę Ministrów czytamy, że „zawarte w projekcie regulacje stanowią przepisy techniczne w rozumieniu rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 23 grudnia 2002 r. w sprawie sposobu funkcjonowania krajowego systemu notyfikacji norm i aktów prawnych, dlatego też projekt ustawy podlega procedurze notyfikacji”.

Brak tych przepisów to dla naszej gospodarki to fatalna informacja: Polska to największy producent gotowych wyrobów tytoniowych w Europie. Polski sektor tytoniowy generuje ponad 24 mld zł wpływów do budżetu (w tym akcyza, VAT, PIT i CIT), co w 2016 r. stanowiło to 8,9 proc. dochodów podatkowych państwa ogółem. Zatrudnia 560 tys. osób całkowicie lub częściowo związanych z tym sektorem. Produkujemy ponad 175 mld sztuk papierosów i 27 tys. ton tytoniu do palenia. (dane z 2016 r.).

źródło: https://www.prawo.pl/zdrowie/sprzedaz-papierosow-w-polsce-zagrozona-coraz-bardziej,360835.html

Emerytury dla matek od 1 marca. Rząd przyjął projekt

Kobiety, które urodziły i wychowały co najmniej czwórkę dzieci i nie wypracowały prawa do minimalnej emerytury, od 1 marca dostaną nowe świadczenie, tzw. emeryturę dla matek. Rząd chce w ten sposób docenić trud rodziców, jaki włożyli w wychowanie dzieci i zapobiec ich ubóstwu w przyszłości.
Znalezione obrazy dla zapytania matka z dzieckiem
Rada Ministrów przyjęła we wtorek projekt ustawy o rodzicielskim świadczeniu uzupełniającym. Dostaną je kobiety, które urodziły i wychowały lub wychowały co najmniej czwórkę dzieci, i z powodu długoletniego zajmowania się potomstwem nie wypracowały emerytury minimalnej (zrezygnowały z pracy lub jej nie podjęły) lub ich emerytura jest niższa od najniższego świadczenia. Wyjątkowo o nowe świadczenie będą mogli ubiegać się także ojcowie.
Dla kogo mama 4 plus?

Zgodnie z projektem ustawy, rodzicielskie świadczenie uzupełniające będzie można przyznać:
matce, która urodziła i wychowała lub wychowała co najmniej czworo dzieci, albo
ojcu, który wychował co najmniej czworo dzieci – w przypadku śmierci matki lub porzucenia przez nią dzieci bądź długotrwałego zaprzestania ich wychowania przez matkę (chodzi o dziecko własne, współmałżonka lub przysposobione).

Świadczenie będzie można przyznać matce po osiągnięciu 60 lat lub ojcu po osiągnięciu 65 lat, w przypadku gdy nie mają oni niezbędnych środków utrzymania albo mają prawo do emerytury lub renty, jednak w wysokości niższej niż najniższa emerytura.

- Z tego świadczenia będą mogli skorzystać też cudzoziemcy, ale po spełnieniu określonych warunków – mówi minister Elżbieta Rafalska. Chodzi o osoby zamieszkałe w Polsce i mające po ukończeniu 16 lat tzw. ośrodek interesów życiowych na terytorium naszego kraju przez co najmniej 10 lat. Te osoby muszą być obywatelami Polski bądź mającymi prawo pobytu lub prawo stałego pobytu w Polsce obywatelami państw Unii Europejskiej, państw Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) lub cudzoziemcami legalnie przebywającymi w Polsce.

Wniosek do ZUS lub KRUS

Rodzicielskie świadczenie uzupełniające będzie mógł przyznać – co do zasady – na wniosek osoby zainteresowanej (matki lub ojca): Zakład Ubezpieczeń Społecznych lub Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego w decyzji administracyjnej, po zbadaniu m.in. sytuacji dochodowej danej osoby.

- Padają pytania, czy z tego świadczenia może dziś skorzystać 70-letnia emerytka, mama, która wychowała czwórkę czy piątkę dzieci i nie ma takiego świadczenia. Oczywiście, że tak – wyjaśnia minister Rafalska.

Ile wyniesie emerytura dla matek?

Nowe świadczenie będzie miało dwa warianty:
Świadczenie przysługiwać będzie w wysokości najniższej emerytury, tj. 1 100 zł brutto (ok. 930 zł netto) kobietom, które nie mają obecnie prawa do emerytury. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej szacuje, że w tej kwocie może otrzymać je ok. 65 tys. kobiet.
Z kolei, gdy kobieta pobiera już świadczenie z ZUS lub KRUS, jednak niższe od najniższej emerytury – zostanie ono podwyższone do kwoty najniższej emerytury i obejmie ok. 20,8 tys. takich osób.

Rodzicielskie świadczenie uzupełniające będzie corocznie waloryzowane.

W budżecie państwa na wypłatę tego świadczenia w 2019 r. zarezerwowano ok. 801,3 mln zł.

Nowe rozwiązanie wejdzie w życie od 1 marca 2019 r.

źródło: https://www.prawo.pl/kadry/emerytury-dla-matek-czworki-dzieci-od-1-marca-2019,360828.html

poniedziałek, 21 stycznia 2019

Podwyżka dla nauczycieli to ok. 145 zł

Znalezione obrazy dla zapytania tablica szkoła
Jest już projekt rozporządzenia ws. minimalnych wynagrodzeń nauczycieli w 2019 r. Pensje mają wzrosnąć o ok. 5 proc, co oznacza podwyżkę od 121 zł do 166 zł brutto. Na podwyższone wypłaty nauczyciele mogą liczyć najpóźniej po trzech miesiącach od opublikowania ustawy budżetowej, ale z wyrównaniem od 1 stycznia 2019 r.Według projektu ustawy budżetowej na 2019 r. kwota bazowa służąca do wyliczania wynagrodzeń nauczycieli wyniesie 3 045,21 zł czyli wzrośnie o 145,01 zł (od kwietnia 2018 r. wynosi 2 900,20 zł. Kwota bazowa służy do obliczania średnich wynagrodzeń pedagogów, które określa art. 30 ust. 1 Karty Nauczyciela, jej zwiększenie przekłada się też na podwyżki minimalnych kwot wynagrodzenia, co MEN robi w drodze rozporządzenia.

Średnie wynagrodzenie nauczycieli w Karcie Nauczyciela

Średnie wynagrodzenia to teoretyczny model, który służy przede wszystkim do planowania i oceny działań jednostek samorządu terytorialnego. Dzięki tym kwotom mogą one zaplanować, ile pieniędzy wydadzą na wypłaty dla zatrudnianych przez siebie pedagogów. Dodatkowo nie jest to pułap wynagrodzeń, który musi osiągnąć każdy pedagog.

W 2019 r. wyliczone na podstawie KN i ustawy budżetowej średnie wynagrodzenia nauczycieli wynoszą brutto:
3 045,21 zł dla nauczyciela stażysty;
3380,19 zł dla nauczyciela kontraktowego;
4385,10 zł dla nauczyciela mianowanego;
5603,19 zł dla nauczyciela dyplomowanego.

Minimalne wynagrodzenie nauczycieli w 2019 r. w rozporządzeniu

Resort edukacji przekazał do konsultacji społecznych projekt rozporządzenia określającego minimalne stawki nauczycielskich wynagrodzeń. Jako że w w 2019 r. kwotą minimalnego wynagrodzenia za pracę będzie 2 250 zł., ustala się minimalną stawkę wynagrodzenia zasadniczego właśnie w tej wysokości dla nauczycieli stażystów w drugim poziomie wykształcenia oraz nauczycieli kontraktowych. Podwyżki wyniosą od 121 zł do 166 zł.

Nauczyciele walczą o wyższe pensje

Podwyżki nie będą zatem specjalnie wysokie, zwłaszcza że - jak wylicza ZNP - dużą ich część pochłonie inflacja. Resort finansów prognozuje, że wyniesie ona 2.3 proc. w 2019 r., co prawie o połowę zredukuje wzrost nauczycielskich pensji.

Związek Nauczycielstwa Polskiego rozpoczął akcję protestacyjną przeciwko niskim wynagrodzeniem w oświacie. W styczniu podejmie rozmowy na ten temat z premierem i minister edukacji.

źródło: https://www.prawo.pl/oswiata/minimalne-wynagrodzenie-nauczyciela-w-2019-r-podwyzka,304132.html

Exit tax zapłacą również osoby fizyczne

Exit tax, czyli podatek od osób przenoszących za granicę swoje przedsiębiorstwa i prywatny majątek, zaczął obowiązywać od stycznia 2019 r. Niewątpliwie jego wprowadzenie do polskiego ustawodawstwa było krokiem nieuniknionym. Związane jest to przede wszystkim z obowiązkiem implementacji przepisów Unii Europejskiej w zakresie ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych.
Znalezione obrazy dla zapytania mapa europy

Z drugiej strony nie można nie zauważyć, że polski ustawodawca zdecydował się na zaadaptowanie podatku od wyjścia także w odniesieniu do osób fizycznych, czyli w sposób znacznie szerszy, niż wynika to z dyrektywy Rady (UE) 2016/1164 z 12 lipca 2016 r. ustanawiającej przepisy mające na celu przeciwdziałanie praktykom unikania opodatkowania, które mają bezpośredni wpływ na funkcjonowanie rynku wewnętrznego, tzw. dyrektywy ATA.

Artykuł pt. Podatek od wyjścia – analiza i ocena regulacji opublikowany w styczniowym numerze Przeglądu Podatkowego zawiera analizę i ocenę przepisów wprowadzających do polskiego porządku prawnego podatek od wyjścia. W pierwszej kolejności przedstawiono w nim kształt tej regulacji, a następnie wskazano na odrębności dotyczące opodatkowania tym podatkiem osób fizycznych. Końcowo publikacja przedstawia krytyczne uwagi odnoszące się do koncepcji omawianego unormowania.

Autorka zauważa również, że przyjęte w tym przypadku vacatio legis było niewystarczające. Trzeba bowiem mieć na uwadze, że materia ta stanowi novum dla podatników, a poza tym w polskim systemie podatkowym nie obowiązuje zasada opodatkowania niezrealizowanych zysków. Dodatkowo opodatkowanie podatkiem od wyjścia wiąże się z dotkliwymi obciążeniami dla podatników. W związku z tym powinni oni mieć więcej czasu na zapoznanie się z nową regulacją podatkową, w jej ostatecznym kształcie. Należy wyraźnie zaznaczyć, że nie jest zasadny argument, zgodnie z którym zainteresowani mogli zapoznać się z projektem ustawy w toku procesu legislacyjnego. Na wszystkich etapach prac nad projektem ulegał on bowiem licznym zmianom, co powodowało niepewność co do konstrukcji omawianej regulacji dla podatników.

źródło: https://www.prawo.pl/podatki/exit-tax-od-osob-fizycznych-przeglad-podatkowy,360268.html

Nowe przepisy podatkowe już do poprawki

Początek stycznia przyniósł istotne zmiany w prawie podatkowym - m.in. w rozliczeniach międzynarodowych, podatku u źródła, czy kosztach uzyskania przychodów. Pojawiły się też nowe obowiązki dotyczące raportowania schematów podatkowych. Zdaniem ekspertów, wprowadzone przepisy są niedopracowane, mają błędy i powinny zostać jak najszybciej poprawione.
Podobny obraz
Nowy Rok przyniósł zmiany w rozliczeniach kosztów uzyskania przychodów związanych z wykorzystywaniem samochodów osobowych wykorzystywanych w ramach działalności gospodarczych i do celów niezwiązanych z firmą. Kosztem może być teraz 75 proc. wydatków, a nie jak było to wcześniej 100 proc. Aby odliczyć wszystkie wydatki, przedsiębiorca musi udowodnić, że samochód jest w całości wykorzystywany do celów biznesowych. Nowelizacja wprowadziła też limity podlegających odliczeniu kosztów.
Wartość samochodu nie do ustalenia?

W przypadku samochodów osobowych o wartości ponad 150 tys. złotych, podatnicy od stycznia br. muszą wyłączyć z kosztów podatkowych taką część czynszu najmu, jaka proporcjonalnie przypada na nadwyżkę ponad wskazaną kwotę 150 tys. zł. Dla samochodów wynajmowanych na okres krótszy niż sześć miesięcy, ustawodawca nakazuje ustalić wartość samochodu w wysokości przyjętej dla celów ubezpieczenia. Powstaje jednak pytanie, co mają zrobić podatnicy z umowami najmu zawartymi na okres dłuższy, niż sześć miesięcy. Poza tym, co mają zrobić podatnicy, gdy samochód nie jest ubezpieczony dobrowolnym ubezpieczeniem AC, a te właśnie liczone jest od wartości samochodu?
Jak wskazuje Daniel Więckowski, doradca podatkowy w ATA Tax, ustawodawca pozostawił w tym zakresie duże wątpliwości. Na przykład, skąd podatnik ma czerpać informacje na temat wartości samochodu (bez względu na to, na jaki okres zawarta została umowa najmu), jeśli auto nie jest objęte dobrowolnym ubezpieczeniem AC (a więc takim, do kalkulacji którego przyjmowana jest wartość samochodu). Ekspert tłumaczy, że problematyczne w tym zakresie będzie na pewno rozliczanie opłat z tytuły krótkoterminowego najmu samochodów - szczególnie za granicą, w wypożyczalniach zlokalizowanych przy lotniskach.
- Konieczne wydaje się w tym zakresie doprecyzowanie regulacji przez ustawodawcę, najlepiej we współpracy z organizacjami zrzeszającymi przedsiębiorców zajmujących się najmem samochodów osobowych – podkreśla Więckowski.

Certyfikat rezydencji także do poprawki

Niektórzy podatnicy mogą obecnie stosować kopie certyfikatów rezydencji. Uproszczenie obejmuje jednak tylko dochody wskazane w art. 29 ust.1 pkt 5 ustawy o PIT oraz art. 21 ust.1 pkt 2a ustawy o CIT. Chodzi tutaj przede wszystkim o dochody z tytułu świadczeń doradczych, księgowych, badania rynku, usług prawnych, usług reklamowych, zarządzania, przetwarzania danych i rekrutacji. Aby skorzystać z kopii certyfikatu rezydencji, należności wypłacane na rzecz tego samego podmiotu nie mogą jednak być wyższe niż 10 tys. złotych rocznie. Istotnym warunkiem jest także, aby informacje wynikające z przedłożonej kopii certyfikatu rezydencji nie budziły uzasadnionych wątpliwości, co do zgodności ze stanem faktycznym.

Zdaniem Więckowskiego, przepisy dotyczące certyfikatów rezydencji też nie są prawidłowe. Ekspert zwraca uwagę, że większość zagranicznych dostawców usług (szczególnie z branży nowych technologii), nie jest do końca świadoma, dlaczego polskim kontrahentom niezbędny jest oficjalny dokument potwierdzający rezydencję podatkową. Dostawcy albo nie przedstawiają certyfikatów (co powoduje konieczność zastosowania przez polskich płatników mechanizmu ubruttowiania należności, a więc w rezultacie poniesienie „z własnej kieszeni” dodatkowego kosztu podatku), albo przesyłają kopie certyfikatów rezydencji.
- Trudno racjonalnie wyjaśnić przywiązanie polskiego fiskusa do oryginałów certyfikatów rezydencji. Na szczęście, coraz więcej administracji podatkowych wystawia certyfikaty rezydencji w wersji elektronicznej. Obowiązek posiadania oryginału certyfikatu, szczególnie w czasach, elektronicznej wymiany informacji podatkowych pomiędzy państwami, to przejaw nadmiernego formalizmu, powodującego dodatkowe, nieuzasadnione, obciążanie polskich przedsiębiorców kwotami zupełnie nienależnego podatku. Przepisy powinny umożliwić podatnikom korzystanie z kopii certyfikatów przy każdej transakcji, bez względu na jej wartość – zauważa Więckowski.

Chaotyczne przepisy o raportowaniu schematów podatkowych

Andrzej Paczuski, doradca podatkowy, partner w kancelarii Paczuski Taudul, zwraca natomiast uwagę, że całość regulacji dotyczących informacji o schematach podatkowych sprawia wrażenie przygotowanej bardzo chaotycznie. - Brak precyzji i mnóstwo nieostrych zwrotów (zwłaszcza w obrębie definicji), jakie zawierają nowe przepisy ordynacji podatkowej, powoduje, że rozsądne byłoby dokonanie przez Ministerstwo Finansów kompleksowej nowelizacji nowych przepisów – tłumaczy ekspert.

Zdaniem Paczuskiego, Ministerstwo Finansów powinno gruntownie znowelizować przepisy dotyczące kwestii raportowania, tak aby były bliższe Dyrektywie Rady (UE) 2018/822 – zawężając zakres aktualnych przepisów. Warto jednak, aby nieco dłużej popracowano nad jakością przepisów, tak aby nie budziły one tylu kontrowersji i niepewności co aktualne, a także by okres między ich uchwaleniem a wejściem w życie był dłuższy niż kilka tygodni.

Regulacje dotyczące poboru podatku u źródła

Wątpliwości podatników budzą także nowe przepisy regulujące zasady poboru podatku u źródła. Analogiczne rozwiązania wprowadzono w ustawach o PIT i o CIT. Trudności dotyczą zwłaszcza kwestii dochowania należytej staranności. Chodzi tu o weryfikowanie możliwości zastosowania innego rozwiązania, niż pobór podatku u źródła, przy zastosowaniu stawki podstawowej dla danego typu należności. Problematyczna jest także nowa definicja rzeczywistego właściciela. Zgodnie z nią, niezbędne jest dokonanie przez płatnika oceny, czy prowadzi on rzeczywistą działalność gospodarczą. Zwrot ten nie jest precyzyjnie zdefiniowany. Również nowa procedura zwrotu nadpłaty w podatku u źródła wiąże się z dużymi obawami podatników, zarówno w zakresie samego jej przebiegu, jak również terminowości jej przeprowadzenia. Problematyczny wydaje się przede wszystkim kontekst konieczności porozumiewania się przez polskie organy podatkowe ze swoimi zagranicznymi odpowiednikami.
- Ministerstwo Finansów powinno doprecyzować aktualne przepisy poprzez wskazanie choćby przykładowych czynności, jakie powinny zostać podjęte przez płatników, aby należyta staranność została dochowana – ocenia Paczuski.
Dawne rozwiązania też do poprawki

Zdaniem ekspertów, poprawy wymagają również przepisy, które obowiązują już od dłuższego czasu. Arkadiusz Łagowski, doradca podatkowy, partner w Martini i Wspólnicy - jako jeden z przykładów regulacji, które powinny być zmienione, wskazuje te dotyczące odwrotnego obciążenia VAT na roboty budowlane. Jego zdaniem, przepisy te nie dość, że pogorszyły płynność firm budowlanych, to są skrajnie niejasne, a co istotne ich pozytywny dla budżetu skutek uszczelniający jest wątpliwy. Trudność związana z ustaleniem, jakie roboty budowlane podlegają odwrotnemu obciążeniu, a jakie nie, wynika z tego, że przepisy odwołują się do klasyfikacji statystycznej PKWiU. - Organy podatkowe nie chcą natomiast odnosić się, w wydawanych interpretacjach, do klasyfikacji statystycznych Często unikają również odpowiedzi, gdy sprawa dotyczy bardziej skomplikowanych stanów faktycznych, takich jak świadczenia kompleksowe. Podatnicy szukają zatem pomocy w GUS, który jednak często wydaje kontrowersyjne opinie, przykładowo - traktując oklejanie budowy oznakowaniem ewakuacyjnym na klej jako roboty budowlane, a na taśmę dwustronną - jako niebudowlane. Takich absurdów jest znacznie więcej – tłumaczy Łagowski. Zwraca uwagę, że przepisy dotyczące odwrotnego obciążenia na roboty budowlane powinny być niezwłocznie uchylone. Jego zdaniem nie pomoże samo zastąpienie odwrotnego obciążenia obowiązkowym split paymentem, jeżeli pozostaną odwołania do klasyfikacji statystycznej.

Problematyczne tworzenie prawa

Ustawodawca przyzwyczaił już nas do tego, że przepisy tworzone są na ostatnią chwilę. Jako przykład wystarczy wskazać chociażby rozporządzenia dotyczące obowiązku stosowania kas fiskalnych. Od wielu lat zawsze publikowane są w Sylwestra. Po raz pierwszy w tym roku, realizując zasadę 3xP, Ministerstwo Finansów chce dodatkowo konsultować z podatnikami nowe przepisy i wydawać objaśnienia.
- W pierwszej kolejności należy zwrócić uwagę, że wątpliwości interpretacyjne budzi nie tylko brzmienie przepisów, ale przede wszystkim sam sposób ich wprowadzania do porządku prawnego – tłumaczy Remigiusz Markiel, doradca podatkowy, starszy konsultant w kancelarii TLA. Jego zdaniem, ustawodawca najpierw wprowadza nowe regulacje, a potem rozpoczyna konsultacje z podatnikami w celu wypracowania wspólnego rozumienia wprowadzonych już regulacji. 15 stycznia resort finansów zakończył przyjmowanie od podatników propozycji opinii, wniosków i uwag w odniesieniu do nowych regulacji cen transferowych.

źródło: https://www.prawo.pl/podatki/nowe-przepisy-podatkowe-trzeba-poprawic-cit-pit-vat,359285.html

RPO: prawa dzieci z zaburzeniami psychicznymi nadal łamane

Rzecznik Praw Obywatelskich zaapelował do ministra sprawiedliwości o uregulowania prawne warunków transportowania nieletnich, skierowanych przez sąd do szpitali psychiatrycznych. Alarmuje, że przewożone są często bez obecności bliskich, co jest dla nich dodatkową traumą.

Wystąpienie RPO to efekt skargi opiekuna dziewczyna cierpiącej na zaburzenia psychiczne i niepełnosprawnej intelektualnie. Została ona przewieziona do odległego o 400 km szpitala psychiatrycznego radiowozem w asyście trzech umundurowanych policjantów i bez obecności bliskich. To - jak podniesiono w skardze spowodowało dodatkową traumę.

Kwestie umieszczania nieletnich w szpitalu psychiatrycznym lub zakładzie leczniczym, na mocy orzeczenia sądu reguluje ustawa o postępowaniu w sprawach nieletnich. Jednak jedyna konkretna norma to zapis rozporządzenia Ministra Zdrowia z 20 kwietnia 2005 r. w sprawie szczegółowych zasad kierowania, przyjmowania, przenoszenia, zwalniania i pobytu nieletnich w publicznych zakładach opieki zdrowotnej, zgodnie z którym przewóz zapewnia na polecenie sądu właściwy zakład, w którym ma być wykonywany środek leczniczy.

Znalezione obrazy dla zapytania rzecznik praw obywatelskich

Nie ma szczegółowych regulacji

RPO podkreśla, że nie ma szczegółowych regulacji dotyczących warunków transportowania dzieci, w szczególności rodzaju środka transportu, konieczności dostosowania go do stanu zdrowia. Nie gwarantuje się też nieletniemu obecności jego opiekuna prawnego lub personelu medycznego.

Dodał, że brak jest analogicznej regulacji dotyczącej pobytów tymczasowych. W tym przypadku nie ma też wskazania, kto jest za to odpowiedzialny.

Dane statystyczne Ministerstwa Zdrowia pokazują, że w 2017 r. tylko do czterech placówek nieletni dowożeni byli transportem sanitarnym. Połowę przewieziono pojazdami policyjnymi, część transportowała rodzina lub ośrodek wychowawczy.

- Przewożenie do właściwej placówki może trwać wiele godzin. Brak opieki bliskiej osoby lub opiekuna jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa, zdrowia, a być może i życia takiego dziecka. Może też spowodować traumatyczne doświadczenie - pisze Adam Bodnar.

Minister zdrowia dostrzega konieczność regulacji

Minister Zdrowia w odpowiedzi przesłanej RPO przyznał, że kwestie te powinny zostać uregulowane ustawowo. Wskazał jednocześnie na prace nad nowelizacją ustawy o postępowaniu wobec nieletnich prowadzonych w resorcie sprawiedliwości. Projekt - jak wynika z nieoficjalnych informacji Prawo.pl jest już praktycznie gotowy. Zakładał on m.in. obniżenie wieku popełnienia czynu karalnego i wprowadzenie granicy wiekowej przejawów demoralizacji - od 10 lat. Resort ostatecznie zrezygnował jednak z obniżenia wieku popełnienia czynu karalnego.

źródło: https://www.prawo.pl/prawnicy-sady/nieletni-przewozeni-do-psychiatryka-niezgodnie-z-prawem-rpo,360274.html

Brexit – co to oznacza dla podatników i przedsiębiorców


Znalezione obrazy dla zapytania brexit
W debacie wokół brexitu często zapominamy o bardzo ważnych kwestiach. O ile umowa pomiędzy Wielką Brytanią i Unią Europejską zostanie ratyfikowana, wystąpi okres przejściowy. Jeśli ostatecznie nie zostanie przyjęta, to już za 2,5 miesiąca nastąpi twardy brexit. Zachowajmy jednak optymizm – wiele może się jeszcze wydarzyć – pisze Tomasz Barańczyk, partner PwC.

Umowa pomiędzy obiema stronami wciąż jest realna i przy pozytywnym scenariuszu należy przypomnieć dotychczasowe propozycje, czyli okres przejściowy w procesie wychodzenia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Miał on obowiązywać już od 30 marca 2019 roku do 31 grudnia 2020 roku i pozwolić obu stronom na wypracowanie przyszłego porozumienia handlowego. Wcześniej przedstawiciele Unii wspominali nawet o możliwym wydłużeniu tego okresu do 2022 roku. W tym czasie Wielka Brytania nie będzie już członkiem Unii Europejskiej i nie będzie miała głosu w Radzie Europejskiej, ale nadal będą obowiązywały ją wszystkie przepisy dotyczące wspólnego rynku UE, unii celnej Unii, a także m.in. swoboda przepływu osób. Dopiero po tym okresie należy spodziewać się znaczących zmian dla podatników i przedsiębiorców realizujących umowy handlowe pomiędzy Polską i Wielką Brytanią.

Ryzyko dużych zmian w podatkach

Zmiany, zmiany, zmiany to kwestie już nieuchronne dla wszystkich przedsiębiorców i podatników. Co jednak konkretnie może oznaczać scenariuszy no deal, czyli twardy brexit. Wówczas rośnie duże prawdopodobieństwo, że przedsiębiorców będą czekały cła na większość towarów na poziomie stawek obowiązujących dla państw trzecich. Dodatkowo może dojść zapłata VAT od importu towarów na granicy oraz zmiana zasad poboru akcyzy. Bez wątpienia mogą się pojawić raczej długotrwałe i wnikliwe – wobec obecnych procedur – kontrole graniczne, celne, fitosanitarne i weterynaryjne. Prawie pewne wówczas będą utrudnienia w eksporcie zwierząt i towarów pochodzenia zwierzęcego w sytuacji wystąpienia chorób zwierząt. Można założyć, że dojdzie do wyższych kosztów związanych z dostosowaniem do nowych brytyjskich standardów technicznych i różnego rodzaju norm. Księgowe systemy informatyczne w wielu firmach będą wymagać nowych elementów i udoskonaleń, a to będzie na pewno kosztowało. Twardy brexit oznaczać też będzie utrudnienia dla naszej branży logistycznej i transportowej. Dziś według różnych szacunków 2 tys. polskich ciężarówek z towarami wjeżdża do Wielkiej Brytanii dziennie. Mogę sobie wyobrazić wariant nowych przepisów – np. konieczność posiadania zezwoleń umożliwiających transport drogowy. Do tego dochodzą potencjalne utrudnienia w świadczeniu usług na terytorium tego kraju – zwłaszcza tych transgranicznych. Pytanie też co z pracownikami delegowanymi no i na końcu wiele niewiadomych może wzbudzić potencjalnie nowa procedury transferu danych osobowych do Wielkiej Brytanii.

Rynek pracy istotnym tematem

Kluczowy dla Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii, czy dla Brytyjczyków mieszkających w Polsce wydaje się rynek pracy i swobodny przepływ obywateli. Dodatkowo istotne będą regulacje rynku pracy i rynku usług związanych z transportem drogowym, które zdecydowanie są polską specjalnością w UE. Dodałbym wszelkie przepisy wpływające na przemysł motoryzacyjny i rolno-spożywczy, ewentualne przepisy celne i inne regulacje dotyczące zgodności, które mogą pojawić się w kolejnych latach.

Struktura polskiego eksportu do Wielkiej Brytanii jest zdominowana przez towary o wysokim stopniu przetworzenia, a do najpopularniejszych kategorii w polskim eksporcie należą: urządzenia mechaniczne, w tym telekomunikacja, rejestracja i reprodukcja dźwięku, pojazdy drogowe, maszyny biurowe i urządzenia do automatycznego przetwarzania danych, maszyny elektryczne, aparatura i inne urządzenia, meble i części mebli.
Skutki dla eksportu

Szczególne znaczenie w polskim eksporcie do Wielkiej Brytanii zajmuje sektor rolno-spożywczy, którego wartość rośnie. Tylko w 2015 r. Wielka Brytania była odpowiedzialna za 9 proc. polskiego eksportu produktów rolno-spożywczych. Ten rynek stał się więc drugim co do wielkości importerem (pierwszym są Niemcy z udziałem ponad 20 proc.). Tendencja wzrostowa utrzymuje się m.in. w sprzedaży polskiego mięsa.

Już widzimy, że Republika Czeska wypiera Wielką Brytanię z drugiego miejsca w rankingu kierunków naszego eksportu. Naszym zdaniem wynika to z obawy przedsiębiorców właśnie o przyszłość współpracy z odbiorcami w Wielkiej Brytanii. Zarządzanie tymi lękami i utrzymanie tradycyjnie świetnych relacji we współpracy z Wielką Brytanią jest ważnym zadaniem dla rządów. Dla przedsiębiorców teraz jest to okres na przygotowanie scenariuszy rozwoju ich kondycji finansowej i pozycji eksportowej – w dwóch wariantach twardego brexitu i uzgodnionej umowy handlowej między europejską wspólnotą a Londynem. Teraz to czas na taką właśnie reakcję.

źródło: https://www.prawo.pl/podatki/skutki-brexitu-dla-polskich-firm-opinia-tomasz-baranczyk-pwc,359274.html

niedziela, 20 stycznia 2019

Obowiązkowe testy psychologiczne przed wyjściem z więzienia - resorty szykują zmiany w prawie

Resorty zdrowia i sprawiedliwości pracują nad przepisami, które mają zapobiec aktom przemocy takim jak zabójstwo prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Chcą wprowadzić obowiązkowe testy psychologiczne dla osadzonych kończących odbywanie kary.

Chodzi o orzekane przez sąd, obligatoryjne badanie i leczenie osób, u których istnieje podwyższone ryzyko popełnienia przestępstwa po wyjściu na wolność. Procedura ta objęłaby sprawców przestępstw, u których w trakcie wykonywanej kary rozpoznano chorobę psychiczną, zaburzenia osobowości lub uzależnienie od alkoholu, narkotyków lub innych substancji, a także upośledzenie umysłowe.

Na konferencji prasowej minister zdrowia Łukasz Szumowski mówił, że zmiany mają umożliwić sądowi wydanie wyroku kierującego więźnia na przymusowe leczenie. Efektywny monitoring pozwoli na kontynuację terapii rozpoczętej podczas pobytu w zakładzie karnym oraz zapobiegnie skutkom niepożądanych zachowań zarówno wobec osoby nim objętej, jak i jej otoczenia.

Po zmianach odpowiedni wniosek do sądu będzie mógł skierować dyrektor więzienia.

W obecnym stanie prawnym, w przypadku skazanego nawet jeżeli ujawnią się u niego w trakcie odbywania kary zaburzenia psychiczne, po opuszczeniu zakładu karnego jest objęty przepisami ustawy o z dnia 19 sierpnia 1994 r. o ochronie zdrowia psychicznego, która przewiduje, że osoba chora psychicznie może być przyjęta do szpitala psychiatrycznego bez wyrażonej zgody przede wszystkim wtedy, gdy jej dotychczasowe zachowanie wskazuje na to, że z powodu tej choroby zagraża bezpośrednio własnemu życiu albo życiu lub zdrowiu innych osób (art.23 ust.1).

Obecnie nie ma możliwości skierowania na leczenie ambulatoryjne lub szpitalne skazanego odbywającego karę pozbawienia wolności, po opuszczeniu przez niego zakładu karnego, jeżeli zaburzenia ujawniły się w trakcie wykonywanej kary, a nie miały bezpośredniego związku z popełnionym czynem. W związku z tym analizowana jest możliwość nowelizacji prawa, która gwarantowałaby skierowanie i monitorowanie leczenia osób, które w przeszłości dopuszczały się wyżej wymienionych czynów i u których rozpoznano zaburzenia, która mogą nasilić te skłonności.

źródło: https://www.rp.pl/Prawo-karne/301189930-Obowiazkowe-testy-psychologiczne-przed-wyjsciem-z-wiezienia---resorty-szykuja-zmiany-w-prawie.html

Zmiany w prawie mają ułatwić leczenie psychiatryczne więźniów

Znalezione obrazy dla zapytania kajdankiMinisterstwo Zdrowia przygotowuje zmiany w prawie, które umożliwią organom państwowym zawnioskowanie do sądu opiekuńczego o skierowanie osoby osadzonej w zakładzie karnym na leczenie ambulatoryjne lub w zakładzie zamkniętym.

Poinformował o tym w piątek minister zdrowia Łukasz Szumowski. Jak sprecyzował, chodzi o takie uprawnienie dla dyrektorów zakładów karnych. Mogliby oni, występować do sądu opiekuńczego, który na podstawie opinii specjalistów będzie mógł skierować osobę osadzoną w zakładzie karnym na leczenie ambulatoryjne lub w zakładzie zamkniętym. - To pozwoli na unikanie sytuacji, gdy ktoś, kto odbywa karę więzienia, kto popełnił czyn, który się kwalifikuje i gdzie ryzyko zachowań agresywnych jest wysokie, wychodzi i tak naprawdę nie wiemy czy się leczy, czy się nie leczy, czy ta terapia jest skuteczna, czy nie - powiedział minister.

Jak przyznał szef resortu, projekt przygotowywany jest w związku z wydarzeniami w Gdańsku, gdzie w niedzielę wieczorem prezydent tego miasta Paweł Adamowicz został zaatakowany nożem przez 27-letniego Stefana W., który podczas finału WOŚP wtargnął na scenę.

Według MZ w obecnym stanie prawnym, takie badania są niemożliwe. Jeżeli ujawnią się u osadzonego w trakcie odbywania kary zaburzenia psychiczne, to po opuszczeniu zakładu karnego jest objęty przepisami ustawy z 19 sierpnia 1994 r. o ochronie zdrowia psychicznego. Przewiduje ona, że osoba chora psychicznie może być przyjęta do szpitala psychiatrycznego bez wyrażonej zgody przede wszystkim wtedy, gdy jej dotychczasowe zachowanie wskazuje na to, że z powodu tej choroby zagraża bezpośrednio własnemu życiu albo życiu lub zdrowiu innych osób.

Według MZ obecnie nie ma możliwości skierowania na leczenie ambulatoryjne lub szpitalne skazanego odbywającego karę pozbawienia wolności, po opuszczeniu przez niego zakładu karnego, jeżeli zaburzenia ujawniły się w trakcie wykonywanej kary, a nie miały bezpośredniego związku z popełnionym czynem. W związku z tym analizowana jest możliwość nowelizacji prawa, która gwarantowałaby skierowanie i monitorowanie leczenia osób, które w przeszłości dopuszczały się wyżej wymienionych czynów i u których rozpoznano zaburzenia, które mogą nasilić te skłonności.

MZ poinformowało również, że prowadzi prace nad możliwością wprowadzenia, orzekanego przez sąd, obligatoryjnego badania i leczenia osób, u których istnieje podwyższone ryzyko popełnienia przestępstwa po wyjściu na wolność. Miałoby to dotyczyć osób u których w trakcie wykonywanej kary rozpoznano chorobę psychiczną, zaburzenia osobowości, lub uzależnienie od alkoholu, narkotyków lub innych substancji, a także upośledzenie umysłowe.

źródło: https://www.prawo.pl/zdrowie/leczenie-psychiatryczne-wiezniow-beda-nowe-przepisy,359278.html